Rugby w Lesznie

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Dlaczego rugby

Email Drukuj PDF

Jestem zawodnikiem grupy Owal Leszno. Trenuję tam już około 2 lata.

Przez całe moje życie sport był moją nieodłączną częścią, uprawiałem wiele niekonwencjonalnych rodzaji aktywnego trybu życia, np: parkour, pływanie, koszykówka, siatkówka, football... Pewnego razu wraz z moją ekipą przyjaciół, natrafiliśmy na sportowym kanale telewizyjnym na mecz rugby. Zafascynowaliśmy się tą dyscypliną, bo wydawała nam się inna, całkiem interesująca. Postanowiliśmy jej posmakować. Na boisku popularnie nazywanym Konior, wraz z flakiem piłki od siatkówki stawialiśmy swoje pierwsze kroki. Nie wiedzieliśmy czy gramy zgodnie z zasadami, bo trudno byłoby przewertować 80 stron regulaminu, podczas jednego treningu, ale graliśmy bo to nas satysfakcjonowało. Śmiało można powiedzeć, że jesteśmy wielkimi szczęściażami.

Pewnego razu, w okolicach tego boiska przechodził jeden z założycieli grupy Owal - Sławek. Zainteresował się nami, opowiedział nam o założonej już przez niego i jego ludzi, grupie. I tak to się zaczęło. To on pomógł nam stawiać pierwsze kroki naszej drużynie i to jemu zawdzięczam dotychczasowe sukcesy, wrodzenie w nas prawdziwego fioła na punkcie tej dyscypliny. Dzięki uprzejmości nasze treningi mogą odbywać się na stadionie Korona w Wilkowicach, co sobotę. Gdyby komuś mógł polecić rodzaj sportu, na pewno byłoby to rugby. Ale co to właściwie jest?

Rugby narodziło się w XIX w. w Anglii, w miasteczku pod wdzięczną nazwą: Rugby. Wtedy nie obowiązywały ujednolicone zasady gry w football i chłopcy kopali piłkę, według reguł, które ustalili przed meczem. Tak właśnie jest z nami, staramy się trzymać reguł, ale nie robimy tego sztywno. Najważniejsze, by na aktualnym etapie naszej gry, cieszyło nas i bawiło, bo to naprawdę prosta i przeyjemna gra. Całość zaczyna się od wykopu piłki, a potem zaczyna się zabawa. Na świecie istnieje ponad 100 federacji rugby, np: Argentyna, Kanada, RPA, Australia, ale też my - Polska i tak popularne składy drużyn, jak: Budowlani Łódź z Merabem Gabunią na czele i Posnania Poznań w Wojtkiem, który niestety już tam nie gra.

Rugby pozwala nam być sobą. W tej grze nie ma podziału na lepszych i gorszych - jesteśmy my, równi rugbyści. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że piłka nożna to dżentelmeńska gra uprawiana przez chuliganów, a rugby to chuligańska gra uprawiana przez dżentelmenów... w pełni się z tym zgadzam! Dyscyplina ta zapisana jest pod hasłem: gra kontaktowa, nie bez powodu. Atakować możemy przeciwnika z piłką, ale atak ten polega tylko i wyłącznie na próbie chwytu. W tym nie ma żadnej agresji. Oczywiście, zdarzają się przeróżne wypadki np: połamane palce, podbite oka, liczne siniaki, ale czy widziałeś kiedyś dyscyplinę sportu bez ryzyka?

Pomimo tego wszystkiego, rugby wciąż nas kręci. Daje nam odprężenie, relaks, zmęczenie - ale nie jest to zwyczajne zmęczenie jak po bieganiu za zwykłą piłką. Te zmęczenie wydaje się być przyjemne, bo wiemy, że robimy to co kochamy. Nikt nas do nieczego nie zmusza, to tylko nasza wola.

Ostatnio w rozwijaniu naszej pasji pomaga nam trener z Posnani Poznań: Tomasz Kapustka. Bardzo cenimy sobie jego rady, bo wiemy że słowa od takiej osoby są bardzo istotne. Rugby wymaga jednak nie bywałej koncentracji, chwila nie uwagi i możemy stracić piłkę. Trenując tą dyscyplinę należy pamiętać o prawdopodobnie najważniejszej rzeczy: piłkę podawać zawsze do tyłu! Jeśli zapomnimy o tej złotej zasadzie, tracimy cenne punkty.

Nie zapominajmy o tym, że "Liderem można się stać - nie urodzić. Liderem można się stać dzięki wielkiemu wysiłkowi, który jest ceną, jaką trzeba zapłacić za osiągnięcie jakiegokolwiek sensownego celu".

Właśnie to jest rugby.

GUTAN

Poprawiony: piątek, 17 czerwca 2011 06:14  

Rekrutacja

Rugby_TAG_nabr


rekrutacja

Tabela PLR7 sezon 2012/2013


tabela1


Wspieraja nas

logo_start

LOB

logo_WSH

Media

logotyp_1000


Gadu-Gadu

Mój numer: 1133254
Status:

OWAL Leszno

Facebook

Użytkownicy online

Naszą witrynę przegląda teraz 30 gości